Autor: dagmara

Read More

Pierwszy raz od wielu lat…

Nigdy nie byłam molem książkowym, na studiach zabierałam się wyłącznie za książki tematyczne, podręczniki… po studiach przyszła pora na pracę, która była moją pasją… inną były piesze i rowerowe wycieczki, później do aktywności fizycznej dołączyła […]

Read More

bez wspomagania

Każdego dnia chcę napisać posta, mam nawet na to czas… ale nie idzie, mam jakąś niemoc twórczą… a wydawać by się mogło że mam o czym pisać. Dziś strzeliły dwa tygodnie mojego weganizmu, postanowiłam też […]

Read More

30 dniowe wyzwanie z ProVeg

Nowy Rok nowe wyzwania! Miało być o postanowieniach noworocznych, ale będzie tylko o jednym z nich. Zapisałam się bowiem w połowie grudnia na 30-dniowe wyzwanie z ProVeg Polska – postanowiłam zmienić dietę na wegańską! Od […]

Read More

Kontakt, uważna obecność

Doznałam dziś olśnienia… to był kontakt. Dostrzegłam moje dziecko, tak jak kiedyś dostrzegłam bezruch w lesie… Poczułam to całą sobą. Odłożyłam wszystko i został tylko on i ja… po chwili odczucia przeniosły się na pierworodną. […]

Read More

Jak zwykle, czy “tak bywa” …?

Jest na co narzekać? A może po prostu stało się? Dzień nie jak co dzień… dzień kiedy dziecko wzbudza lęk. Nie wiem jak tata, ale ja się bałam. Choć byłam nad wyraz spokojna, koncentracja i […]

Read More

Praktyka wdzięczności

Listopad się skończył, kończy się grudzień – rok się kończy… przeżyłam, żyłam, żyję… żyjemy. Oczywiście, że nie było kolorowo i perfekcyjnie, ale jak miałoby być przy takim obciążeniu. Odpuściłam sobie wszelkie osądy. Grunt, że od […]

Read More

Jowisz na horyzoncie

Wakacyjne przygody z plastikowym cudem zwanym Nuvo jSax uruchomiły we mnie pragnienie, by nauczyć się grać na saksofonie, takim prawdziwym z krwi i kości 😉 Nie, nigdy nie byłam szczególnie muzykalna, w sensie grania bo […]

Read More

Szary waść

Listopad, mój odwieczny postrach. Nadchodzi niepostrzeżenie, czai się i grozi… Żartuję! Nie lubię listopada – jest szary, zimny i ponury. To czyste przeciwieństwo mojego ukochanego maja. Kiedy zieleń wybucha pełną gamą odcieni, dzień jest już wyraźnie […]

Read More

frezje

Czy można tęsknić za czymś czego nigdy się nie doświadczyło? Nigdy nie dotknęło, nie powąchało? Czy można tęsknić… nie marzyć, pragnąć ale prawdziwie tęsknić? Czuć jakby się to znało, jakby się to straciło, tęsknić prawdziwie? […]

Read More

stopklatka

Co mówią do mnie emocje, o co wołają… język wydaje się być znany, a jednak czasem ciężko dokopać się do tego, co autor miał na myśli. Czerwona strefa, kłębiące się oceny… gdyby tak puścić, zostawić […]

Read More

Jesień, dzień dobry

Świat mnie przeraża, tak bardzo online, bo świat ten prawdziwy to piękny jest bez dwóch zdań. Ale, że o jesieni w tytule… ano o jesieni, dziś pierwszy dzień astronomicznej jesieni, równonoc jesienna. Coś się zaczyna, […]

Read More

Życie jest sztuką

Podświadome, krytyczne litery układające się w krzywdzące i hamujące rozwój zwroty, blokady. Nie nasze, ich, tych którzy zatrzymali, nie spojrzeli, nie odwrócili się albo odwrócili w przeciwną stronę. Skrytykowali bezrefleksyjnie nie zważając na wrażliwość. Wewnętrzny […]

Read More

Asystolia pośpiechu

Kiedyś adrenalina była mi niezbędna do życia, nie – nie żebym była w stanie żyć bez niej, nikt nie jest… taka zawodowa adrenalina. Kiedyś intensywniej znaczyło lepiej, kiedyś niebezpieczne było pociągające. Dziś niewiele już zostało […]

Read More

Być po prostu

Kolejny tydzień oddechu, skupiania się, łapania chwili na praktykę. Kolejny tydzień zimy, deszczowej, chłodnej, odzierającej ze słońca. Jestem ciepłolubna, nie przepadam za upałami, ale zimy nie lubię. Jest taka zimna, mimo, że tegoroczna niewiele ma […]