Kategoria: wieczorne

Read More

bez wspomagania

Każdego dnia chcę napisać posta, mam nawet na to czas… ale nie idzie, mam jakąś niemoc twórczą… a wydawać by się mogło że mam o czym pisać. Dziś strzeliły dwa tygodnie mojego weganizmu, postanowiłam też […]

Read More

Jak zwykle, czy “tak bywa” …?

Jest na co narzekać? A może po prostu stało się? Dzień nie jak co dzień… dzień kiedy dziecko wzbudza lęk. Nie wiem jak tata, ale ja się bałam. Choć byłam nad wyraz spokojna, koncentracja i […]

Read More

Praktyka wdzięczności

Listopad się skończył, kończy się grudzień – rok się kończy… przeżyłam, żyłam, żyję… żyjemy. Oczywiście, że nie było kolorowo i perfekcyjnie, ale jak miałoby być przy takim obciążeniu. Odpuściłam sobie wszelkie osądy. Grunt, że od […]